Może wam się to wydawać dziwne, że pod tym postem widnieje post Sesamka (przykro mi bardzo, że odchodzisz, sezamku ):), ale postanowiłam, że to zrobię i właśnie to robię, odchodzę. Mogłabym wymieniać tutaj ogromy powodów i nie skończyłabym przed północą, ale wystarczy, że powiem jedno. Jak już zauważyliście nie oddałam zamówień przez parę, bardzo długich miesięcy. I bardzo mi z tego powodu przykro.
Ale to nie jedyne powody. Nie, wena mi nie odeszła. Są rzeczy, które w wirtualnym świecie czasem nie są rozumiane; ale wiem, że są to rzeczy dosyć banalne :)
Nie kończę też z grafiką, wręcz przeciwnie. Pamiętacie może mojego bloga, CM? Pewnie nie, mniejsza. Z nim też kończę, ale zastąpiłam go innym.
W tym wszystkim chodzi też o to, że nienawidzę moich dawnych prac; wszystkich. Ja chcę się od nich po prostu uwolnić.
Ale mój postęp (myślę, że się objawił nie tylko umysłowo) w grafice to zasługa Lizz, dziewcząt i was. Lizz, bo mnie przyjęła pomimo moich dennych prac i dała... nadzieję (?). Kaeru, bo była moją wirtualną.. mamą; bo pozytywnie motywowała. Da Fne, bo dawała ogromne komentarze, za którymi będę tęsknić. Sesamkowi, Happiness, Avery oraz December za po prostu bycie. Oraz Renfri za... wszsystko.
Pa!
Na pożegnanie chciałam zrobić wspólny szablon z Renfri (miałyśmy go zrobić, ale wtedy nie pomyślałam, że odejdę) :)





